00:00:08:- Na pewno masz Super-Glue?|- Tak.
00:00:12:To jest dungla.
00:00:15:To miao by rodowisko|wolne od stresu.
00:00:18:I jest.
00:00:19:To moi przyjaciele.|Sidney - pasiatka zwisa.
00:00:24:A to Mona. Cze, skarbie.|Lubi rne rodzaje muzyki.
00:00:30:Begonie rosn adnie|przy muzyce Beatlesw.
00:00:33:Przy Beethovenie widn.|Paprocie lubi Boston Pops.
00:00:38:- Ale wszystkie kochaj Mozarta.|- Kto to?
00:00:44:Duy Al. Mam go sze lat.|Czy nie jest wspaniay?
00:00:48:Jak muzyk lubi?
00:00:50:- Jamesa Browna. Dostaje szau.|- Czy to wie gwno?
00:00:58:- wie s wyjtkowe.|- Co mu robisz?
00:01:00:Jestem ciekawy,|gdzie ma fiuta.
00:01:04:Daj mi go. Wiesz, gdzie|on jest, prawda, Duy Al?
00:01:08:- Czy wie maj fiuty?|- Co sycha, Duy Al?
00:01:12:Daj ten Super-Glue.
00:01:15:- Billy jest dziwny, co?|- Zupenie mu odwalio.
00:01:23:- Syszaem to.|- Wiem. artowaem!
00:01:27:Daj mi Super-Glue.
00:01:41:- Skd pochodzi ta muzyczka?|- Z "Randki w ciemno".
00:01:54:Dajmy Billy'emu buziaka z "Randki|w ciemno". Gdzie masz telefon?
00:01:59:- W sypialni.|- W terrarium aligatora?
00:02:14:Jezu, Billy.
00:02:29:- Jeff? Tu Axel.|- Jest pierwsza nad ranem.
00:02:32:Skocz kapa buzi.|Jak ferrari?
00:02:35:Co za wietny wz!|Da si rozoy siedzenia?
00:02:39:Prbowalimy z Marcy|je rozoy...
00:02:42:Nie moesz si w nim zabawia.|Musisz co dla mnie zrobi.
00:02:46:- Nie spodoba ci si to.|- Bd mia przez to kopoty?
00:02:49:- Widzisz to?|- Dziwne.
00:02:53:Wcale nie. To proste.
00:02:54:Opary z Super-Glue przylegaj|do kwasu z odciskw palcw.
00:03:00:Stara uliczna sztuczka.|Do was jeszcze nie dotara.
00:03:04:- Musimy je tylko zidentyfikowa.|- Uyjmy komputera na posterunku.
00:03:09:O tej porze|nikogo tam nie bdzie.
00:03:12:Cholera. Ju po moim|ubezpieczeniu medycznym.
00:03:15:- Ale z ciebie czasem miczak.|- wita racja.
00:03:19:Idziemy.
00:03:26:Daj wam szstk|z technologii.
00:03:30:W Detroit do tego gwna|potrzeba 60 gliniarzy.
00:03:35:Charles Cain.|Kiedy Charles Campos.
00:03:41:Poznaem go. Pracuje|w klubie strzeleckim.
00:03:45:To nie jest facet, ktrego|szukamy. To zwyky krtacz.
00:03:50:- aden z niego mzg.|- To jego odcisk.
00:03:53:Ten go nie mia nic wsplnego|z napadem na Bogomila.
00:03:57:Gdyby go podejrzewa,|ju dawno by go zwin.
00:04:00:Zaatwmy nakaz na Caina.
00:04:02:Nie moemy. Mamy tylko|jego odcisk. To za mao.
00:04:07:- I co teraz zrobimy?|- Chodmy do klubu strzeleckiego.
00:04:11:Zaczekaj. Jest 23:00.|Klub jest zamknity.
00:04:14:- No i co?|- No i co?
00:04:29:To powany bd.
00:04:32:To wbrew prawu. Jak to zrobimy,|nie bdzie drogi powrotu.
00:04:36:Ja id. Id.
00:04:40:Widzisz? Wyluzuj si|i zaryzykuj czasem.
00:04:48:Chromol to. Chodmy.
00:05:12:- Cholera. Alarm.|- S na to sposoby.
00:05:18:Otwierajc drzwi, zerwiemy|poczenie pomidzy magnesami.
00:05:23:Ale jeli woymy midzy nie|aluminiow foli
00:05:29:i przymocujemy j|do drzwi gum...
00:05:32:Magnesy nie wyczuwaj|przerwania poczenia.
00:05:36:Potem wemiemy n...
00:05:42:I otworzymy drzwi bez...
00:05:49:Wejdziemy,|nie uaktywniajc alarmu.
00:05:51:Robie to ju.
00:05:53:Nie zawsze byem policjantem. Jako|dzieciak naginaem czasem prawo.
00:05:58:- Dasz mi jedn gum?|- To moja ostatnia.
00:06:01:Podziel si.
00:06:06:Dla ciebie nie ma.
00:06:25:- Czego szukamy?|- Igy w stogu siana.
00:06:31:Powie tu.
00:06:37:Cholera.
00:06:40:Masz.
00:06:43:Co to ma by? Ten n.
00:06:46:- Jest mj. Do obrony domu.|- Musimy porozmawia, Billy.
00:06:53:- Otworzye?|- Tak.
00:06:58:- Co to?|- Iga w stogu siana.
00:07:02:Wsprzdne punktw|na mapie.
00:07:34:Czy to inspektor Todd|z Wydziau Policji?
00:07:37:Tak.
00:07:39:Przepraszam, e pana niepokoj.|Nazywam si Lionel Hand
00:07:43:z "Biuletynu FBI".
00:07:46:- Czytam kade wydanie.|- Jestemy z niego dumni.
00:07:49:Nie dotykaj skry.|Mam przeprowadzi wywiad
00:07:54:z wyjtkowym oficerem policji,|a komputer wytypowa pana.
00:07:59:- Czyby?|- Dzwoni bez uprzedzenia,
00:08:02:ale czy mgby si pan ze mn|spotka rano w moim biurze?
00:08:06:- O 9:00?|- Dobrze. Bd tam.
00:08:10:Dzikuj. Do zobaczenia.
00:08:29:Dzwo.
00:08:33:Paska kawa.
00:08:36:Cho raz na tydzie|napibym si herbaty.
00:08:39:- Ju podaj.|- Czy prosz o tak wiele?
00:08:43:No dzwo, dzwo...
00:08:49:Kto mnie wrobi?
00:08:52:- 440...|- Nie myl mnie, kiedy krc.
00:09:02:Tu Todd.
00:09:03:- Inspektor Todd?|- Przecie powiedziaem.
00:09:06:Tu Harold Lutz. Jestem szefem|Wydziau Policji w Beverly Hills.
00:09:10:Czy pracuje u was|oficer Axel Foley...
00:09:13:Tak, podlega pode mnie,|ale zosta przydzielony
00:09:16:do jakiej|federalnej grupy specjalnej.
00:09:20:Nigdy nie wiem, gdzie jest.|To do uciliwe.
00:09:24:Nie mam nad nim kontroli. Odpowiada|bezporednio FBI. Musz koczy.
00:09:29:Co ty tu, do cholery, robisz?
00:09:34:- To nie moje biuro.|- Aeby wiedzia.
00:09:45:Chc sprawdzi,|gdzie le te wsprzdne.
00:09:48:Dlaczego uwaasz,|e one co znacz?
00:09:59:9752 Gregory Way.
00:10:01:- Depozyt miejski.|- Co to takiego?
00:10:05:Banki skadaj tam pienidze.
00:10:08:Zao si, e tam planuj|nastpny skok.
00:10:56:Jednostka 21, do akcji.|22 - wsparcie. Depozyt miejski.
00:11:01:Nie mam z nimi cznoci.
00:11:04:Nie moesz jecha szybciej?
00:11:15:Szybciej, ludzie.
00:11:18:Ju mam.
00:11:21:Ognia. Szybko.|Do roboty.
00:11:26:Zaczynamy.
00:11:34:Dwa, jeden...
00:11:47:Trzy minuty!
00:11:49:Zrelaksuj si i zaufaj mi.
00:11:51:- Jedzisz gorzej od Maureen.|- Nieprawda!
00:11:59:Gdzie pas bezpieczestwa?
00:12:11:- Masz czerwone!|- Zielone!
00:12:17:- Byo czerwone!|- te!
00:12:25:Dwie i p minuty.
00:12:31:Jakie roboty drogowe.
00:12:38:Cholera!
00:12:40:- Idziesz, Taggart?|- Id! Nie czekajcie na mnie.
00:12:50:Dwie minuty.
00:12:57:Po co ci to?
00:12:59:Po strzelaninie w klubie|nosz lepsz bro.
00:13:03:Za kogo ty si masz? Za Eastwooda?|Za Brudnego Rosewooda?
00:13:10:Minuta i p.
00:13:16:Wcz alarm.|Macie wamanie.
00:13:19:A gdzie upowanienie?
00:13:24:- Upowaniony!|- Cholera! Zabieramy si std!
00:13:28:Szybciej! Raz! Raz!
00:13:32:Ucieka! Dalej!
00:13:54:Zdobd jakie cztery kka.
00:14:18:- Sportowy wozik!|- Niczego innego nie byo.
00:14:32:Policja! Potrzebny mi samochd!|Jestem oficerem policji!
00:14:39:Boe. Znowu zaczynam rozrabia.
00:14:45:Ruszaj!
00:14:53:- Uderzye w radiowz!|- Znaem gocia. To dupek!
00:15:17:- Czy kierownica dziaa?|- Przecie kieruj!
00:15:27:- A hamulce dziaaj?|- Jeszcze ich nie wyprbowaem.
00:15:36:Powinnimy byli skrci w lewo.
00:16:00:Cholera!
00:16:07:Masz oczy otwarte,|czy liczysz na wsparcie Mocy?
00:16:16:Zatrzymaj si.|To ich ciarwka!
00:16:45:I co teraz?
00:16:53:- Przesiedli si do furgonetki.|- Jedmy jej ladami.
00:17:12:Ale z ciebie pies goczy!
00:17:15:- Billy, czy to nie...|- Tak.
00:17:21:Na ofiary trzsienia ziemi
00:17:31:Co si tu dzieje? Posuchaj.
00:17:34:Dostaj dych za samochody, 20 dolcw|za limuzyny. Co to ma niby by?
00:17:40:Moja betoniarka. Masz 50 dolcw.|Zaparkuj j obok limuzyny.
00:17:49:Oddzwoni do ciebie.
00:17:52:- Przyszedem wyczyci basen.|- Paska godno?
00:17:55:- Czyciciel basenw.|- Basen wyczyszczono wczoraj.
00:17:59:Wczoraj by czysty, dzi jest|brudny. Komu si co wypsno.
00:18:04:Jak to "wypsno"?
00:18:06:Kto mia may wypadek|w basenie.
00:18:10:- Wypadek?|- W basenie co pywa.
00:18:13:- Co?|- Bya dzika imprezka
00:18:16:i kto narobi do basenu.|Przyszedem go wyczyci.
00:18:19:- Rozumiem...|- C, tak mam prac.
00:18:23:Pani zapisuje nazwiska, ja czyszcz|baseny. Gdzie jest ten basen?
00:18:26:A kim s ci panowie?
00:18:29:S z Ministerstwa Zdrowia. Maj|dopilnowa, abym wykona robot.
00:18:34:Jeli pani chce, przynios pani|to gwno do weryfikacji.
00:18:38:- Nie, nie trzeba.|- Przepraszam.
00:18:50:Jezu Chryste!
00:18:58:Obud si! To jest to,|o czym rozmawialimy.
00:19:02:Taki widok rzadko si trafia.|Nie chc wam nastpi na jzory.
00:19:05:eby moje przyjcia takie byy.
00:19:07:Kiedy trzeba umrze.|Dlaczego nie tutaj?
00:19:16:- Co my tu robimy?|- Szukamy ludzi z furgonetki.
00:19:21:- Niby jak ich mamy znale?|- Id za gosem swojego fiuta.
00:19:32:To dziewczyna z klubu.
00:19:35:- Ta z Dentem i Thomopolisem?|- Ta wysoka baba.
00:19:44:Max! Jak si tu dostae?
00:19:47:Daruj mi to pytanie. Ju widz,|to garnitur. adny garnitur.
00:19:52:- Ten facet dziaa nam na nerwy.|- Prosz o paskie zaproszenie.
00:19:56:- Dopiero zaczn to robi.|- Co si tu dzieje?
00:19:59:To Max. Sprawdcie list goci,|bo Maxa nie powinno tu by.
00:20:03:- Czy co nie tak?|- Hugh Hefner! Axel Foley!
00:20:08:Czuj, jakbym ci zna, bo ogldam|twoje magazyny... Niewane.
00:20:14:Chc ci co powiedzie|o twoich gociach.
00:20:16:To jest pan Thomopolis -|handlarz broni i dragw.
00:20:19:A to jest Max. Max zarabia|na ycie zabijajc gliniarzy.
00:20:25:Nie znam ani jego, ani ciebie.
00:20:27:- Czas, abycie sobie poszli.|- Jestem wanym ofiarodawc.
00:20:32:Doceniam to. Do widzenia.
00:20:34:On to docenia, Max,|ale zbieraj tyek w troki.
00:20:37:Nie jeste tu mile widziany.
00:20:40:Byo mi mio. Suchajcie,|przyjcie dobiego koca!
00:20:44:Max spieprzy wszystkim zabaw,|wic idziemy do domu.
00:20:50:Kontynuujemy zgodnie z planem.|Niech Cain przygotuje E.
00:21:04:- Ukrade Dentowi portfel?|- Mwiem, nie zawsze byem glin.
00:21:09:Tak, jako dzieciak|naginae czasem prawo.
00:21:12:Siedzimy w niezym gwnie.
00:21:16:Widzicie? Czasami zgadywanie|w ciemno si opaca.
00:21:20:Ksigowy Denta -|Sidney Bernstein.
00:21:22:Bdzie mia dane wszystkich|przedsiwzi Denta. Odwiedzimy go.
00:21:26:To nasz jedyny trop.
00:21:33:Nie ma B ani D.|Nie wiem, czego szuka.
00:21:36:A co z t betoniark?
00:21:38:Jak to wytumaczysz,|Rosewood?
00:21:41:Wg mnie ta betoniarka|to bya taktyczna przynta.
00:21:46:Przynta?
00:21:48:Miaa odwrci uwag|od uciekajcych przestpcw.
00:21:52:Dlatego staranowaa radiowz.
00:21:54:Czy poddae si ju|testom na narkotyki?
00:21:57:Masz si na nie zgosi w czwartek.|Zrozumiano?
00:22:00:Czy zdajesz sobie spraw,|e osoby w tej betoniarce
00:22:03:zapobiegy przestpstwu?
00:22:05:- Co?|- Palant.
00:22:08:- Mwie co?|- Nazwa pana palantem.
00:22:11:To ciebie nazwaem palantem.
00:22:14:Ma racj. Palant.
00:22:18:A ty, panie Skrybo...|Co tam robie, Foley?
00:22:23:- Czy nie jestem policjantem?|- To si okae.
00:22:27:- Dzwoni pan do inspektora Todda?|- Tak. Nie lubi ci zbytnio.
00:22:32:Widziae tak niesubordynacj?
00:22:35:Tak. Ale nigdy nie syszaem|takich obelg. Fakt faktem,
00:22:39:e kto zapobieg przestpstwu|i odzyska pienidze.
00:22:43:Skoncentruj si|nad zamaniem tego kodu
00:22:47:i ustaleniem, gdzie zostanie|popeniona zbrodnia E.
00:22:49:Niewiele miejsc w miecie|zaczyna si na E. Znajd je.
00:22:53:- Dobrze, Ted.|- Panie burmistrzu!
00:22:55:Tak, panie burmistrzu.
00:23:01:Ty! Wyno si std!|Wyno si std, degeneracie!
00:23:06:Nie pracujesz|w tym wydziale!
00:23:10:- Nie lubisz czarnych?|- Wynocha.
00:23:19:- Miae wraca do Detroit.|- Tak, dzi w poudnie.
00:23:24:- Nie zdysz na samolot.|- Wylej ci z roboty.
00:23:28:Zaczlimy to razem,|wic razem to skoczymy.
00:23:31:Sprawd, czy Bernstein ma wz.
00:23:36:Daj dugopis. Daj mi dugopis!
00:23:39:Mercedes rocznik 1986.|Numer rejestracji: CRL 507.
00:23:51:Oczywicie, widz... To znaczy,|rozumiem. Kto... Zaczekaj...
00:23:56:Wchodcie!|Niech was nie zraa fakt, e drzwi
00:23:59:do biura s zamknite.
00:24:02:Policja Beverly Hills.|Czy to pan Sidney Bernstein?
00:24:05:- Mia pan farta.|- Ma pan 25 niezapaconych mandatw.
00:24:09:- Mamy nakaz aresztowania.|- 25? Jakie 25?
00:24:13:- Za niedozwolone parkowanie.|- Zawsze pac za parking.
00:24:17:Czy czarny mercedes z rejestracj:|CRL 507 naley do pana?
00:24:22:- 507? To samochd mojej ony.|- Ma pan 25 mandatw.
00:24:26:Jest na moje nazwisko,|ale to wz mojej ony! Nie, nie! Suka!
00:24:31:Nie zapaci pan mandatw.|Prosz mu zaoy kajdanki.
00:24:35:apcie lepiej wirw|z piami acuchowymi!
00:24:38:Nie zapaci pan mandatw.|Musimy pana aresztowa.
00:24:42:Chwileczk. Mam pomys.|Czy mam w biurze co,
00:24:48:co mgbym wam przekaza,|aby zapomnia pan o tym,
00:24:52:e trzyma w rku|te mandaty?
00:24:56:Co pan sugeruje?
00:24:58:Bdzie pan mia co w tej rce,|a o tej rce pan zapomni.
00:25:02:Ta rka powie: "Co ja tu miaam?|Nie pamitam".
00:25:06:Gdybym na przykad mia...
00:25:11:...200 dolcw w tej rce?|- Prosz mi nie wykrca rki.
00:25:15:200 dolarw? To ja pana okradam.|To wanie robi.
00:25:20:Tu jest stwa, a tu druga.|Nowiutkie.
00:25:23:Musz skorzysta z komputera,|aby wymaza dowody tej transakcji.
00:25:30:- Nie ma sprawy.|- Dzikuj bardzo, Sidney.
00:25:33:Ale nie trzeba.
00:25:35:I jeszcze jedno.|Rozumiesz chyba,
00:25:40:e mj informator z wydziau|wolaby pozosta anonimowy.
00:25:44:- Doskonale to rozumiem.|- Zostaw mnie samego...
00:25:47:Tak, tajemnica pastwowa.|Co w stylu Jamesa Bonda! Tak.
00:25:52:- Dzikuj.|- Nie ma sprawy!
00:25:54:Prosz korzysta,|z czego pan chce.
00:25:57:- Nie mog uwierzy...|- Nie chc tego sucha.
00:26:06:Podanie o wiz do Kostaryki.
00:26:10:Sprzt do wydobywania ropy|przewieziony do Kostaryki.
00:26:14:Jan, tu Axel. Co sycha?|Znalaza co?
00:26:18:To dziwne.|Do roku 1978 nie ma adnych danych.
00:26:22:S poufne, ale polis|ubezpieczeniow ma od 1974 r.
00:26:26:Znalazam co interesujcego|w naszej filii w Londynie.
00:26:31:Dent by attache kulturalnym|w ambasadzie NRD w Hondurasie.
00:26:36:Ma tor wycigowy,|klub strzelecki,
00:26:39:przedsibiorstwa wiertnicze|i rafineri.
00:26:43:- Rafineri?|- To jego najwiksze przedsiwzicie.
00:26:46:Ale z tych danych wynika,|e Dent ma kopoty.
00:26:50:W cigu ostatniego procza|wygasy wszystkie polisy.
00:26:54:Wszystkie, oprcz jednej.
00:27:00:- Jakiej?|- Na tor wycigowy. Empyrean Fields.
00:27:06:Ma na niego wielk polis.
00:27:08:Dobrze, dobrze.|Dobra, wietnie.
00:27:12:- Jak twj ojciec si obudzi...|- Wstaje z ka ju od kilku dni.
00:27:17:Powiedz mu, e mamy|jego czowieka.
00:27:19:Pa. Empyrean Fields.
00:27:29:- Miaby obrabowa wasny tor?|- Tak, jeli jest ubezpieczony.
00:27:32:- Co byo w aktach?|- Jak znajdziemy Denta,
00:27:36:- nie bdzie sprztu wiertniczego.|- Jak go znajdziemy?
00:27:38:Jego padanie o wiz|miao dzisiejsz dat.
00:27:41:Jeli si nie pospieszymy, zwieje.
00:27:54:Nie wiem, co si stao|w depozycie, Max.
00:27:58:- A Foley?|- Nie wiem.
00:28:04:Dlatego musisz tam pj osobicie,
00:28:08:aby wszystkiego dopilnowa.
00:28:10:Jestem czci zespou.
00:28:24:Zamaem kod.
00:28:26:Ty sukinsynu.|Pobie komputer?
00:28:29:- Co tam pisze?|- "Chinguen sus puercos, Carlos".
00:28:34:Gocie si, gliny.|Podpisano: Carlos.
00:28:36:- "Puercos" to nie gliny.|- winie. Tak si mwi na gliny.
00:28:40:Chwileczk. Carlos?|To jednak Cain. Charles Cain.
00:28:43:"Charles" to po hiszpasku "Carlos".
00:28:45:Cain zmieni sobie imi.|Nie chcia wyrosn na biedaka.
00:28:49:- Cain jest alfabetycznym rabusiem?|- Tego nie powiedziaem.
00:28:53:Pierwszy kod by bardzo trudny.|Ten jest atwy.
00:28:56:Chcieli, abymy go zamali.
00:28:59:Ale z ciebie cwaniak.
00:29:00:- Nie zawsze byem glin.|- Nagina czasem prawo.
00:29:53:Konie s ju|w startboksach.
00:30:02:Nie rusza si! Na podog!|Nie rusza si, do cholery!
00:30:09:Ptorej minuty.
00:30:17:Minuta i 15 sekund.
00:30:30:30 sekund.
00:30:38:Koczymy!
00:30:47:egnam, panie Cain.
00:31:00:...wygra o milimetry.
00:31:02:"Genera' by drugi,|a "Szalestwo szeryfa" trzeci.
00:31:06:- Nasz ko nie wygra.|- Wygra za to ko Caina.
00:31:17:Mamy oficjalny rezultat.|Zwyciy "Dylemat Johnny'ego"...
00:31:31:- Policja!|- Policja!
00:31:44:Troch si spnilimy.
00:31:51:Mog wam jedynie powiedzie,|i jestemy pewni,
00:31:54:e zidentyfikowalimy|alfabetycznego bandyt.
00:31:57:Zastrzeli go dzi rano|na miejscu zbrodni
00:32:01:ochroniarz Jack Stiles.
00:32:03:Go zosta zabity podczas|ostatniej prby rabunku.
00:32:07:Przyrzekam wam, e to koniec|alfabetycznych przestpstw.
00:32:12:Moja grupa komputerowa zamaa|dzi po poudniu kod przestpcy.
00:32:18:Na kadym z jego listw|widnia podpis: "Carlos".
00:32:22:"Carlos" to hiszpaski|odpowiednik "Charlesa".
00:32:27:Syszycie, co mwi?
00:32:30:- Jeli to Cain, to gdzie jest forsa?|- Gdzie jest Dent?
00:32:34:- Mwie, e wysya sprzt.|- Tak, ale jak i skd?
00:32:40:- Zaatwmy nakaz na Denta.|- Na jakiej podstawie?
00:32:43:- Skd to si wzio?|- Co?
00:32:47:Wypywa stamtd.
00:32:53:Przepraszam.|Dlaczego ko jest taki ubocony?
00:32:56:By na pastwisku.
00:32:58:- Gdzie jest to pastwisko?|- Tam. Na polu naftowym Denta.
00:33:14:Bogomil mia takie czerwone|boto na teniswkach.
00:33:17:Moe dosta cynk, przyszed tu|i dlatego prbowali go zabi.
00:33:21:- Kto stoi za tym gwnem?|- Dent plajtuje.
00:33:25:Wic robi skok na bank,|rabuje troch biuterii
00:33:28:i podkada nam atwy kod,|podpisany imieniem Caina.
00:33:32:Proste. Wrabia Caina, zabija go,
00:33:34:Cain jest alfabetycznym zabjc,|a Dent wychodzi bez szwanku.
00:33:38:Ma rop. Nie ryzykowaby,|nawet gdyby by spukany.
00:33:42:Dent nie kupuje sprztu wiertniczego,|tylko bro od Thomopolisa.
00:33:46:- Sprzedaje j w Ameryce rodkowej.|- Czemu nie dzieli si upem?
00:33:51:Kupuje bro za milion,|a sprzedaje za dziesi.
00:33:55:- Spjrzcie na t rop.|- Nie widz adnej ropy.
00:34:00:Widz ciarwki.
00:34:17:Pospiesz si, Billy.|Co ty robisz?
00:34:21:Ju od dawna chciaem|to zaoy.
00:34:25:Czy ty oszala?|Musimy powanie porozmawia.
00:34:28:Co to ma by?
00:34:30:Mocy ogniowej|nigdy nie za duo.
00:34:33:- Chod!|- Cholera.
00:34:51:Bogomil tu by.
00:35:08:- Lubisz rap?|- Tak.
00:35:11:Jestem z Amerykaskiej Koalicji|Rapu. Odrzu bro na bok.
00:35:16:Jeli lubisz rap,|to czemu si nie umiechasz?
00:35:19:- Umiecham si.|- Umiech. Porapujmy razem.
00:35:37:- Wygldaj na pompy olejowe?|- To raczej III wojna wiatowa.
00:35:48:ap, Billy.|Nie masz jeszcze takiej.
00:35:56:Pilnujcie tyu,|ja sprawdz front.
00:36:21:- Co ty robisz?|- Element zaskoczenia.
00:36:24:Co? Czy ty zwariowa?
00:36:34:Przewd nie moe|wyczu przecicia.
00:36:40:Te dokumenty uatwi ci ycie.|Podpisz je tylko.
00:36:47:Wci go masz?
00:36:49:To zy pomys.|Najgorszy z twoich pomysw.
00:37:06:- Na pewno wiesz, co robisz?|- Zaufaj mi.
00:37:25:Chod, Axel!
00:37:34:Zabijcie go!
00:37:38:Schowaj gow!
00:38:00:"Wycign zawleczk".
00:38:03:- Co ty robisz?|- "Wysun rami".
00:38:07:"Otworzy i..." Ojej!|"Odbezpieczy".
00:38:16:Celowa przez to,|nacisn to.
00:38:30:Pieprzy Rambo.
00:38:33:Zabierzcie mnie std.
00:38:43:- Osaniajcie mnie.|- Id, Axel!
00:39:23:- Wynomy si std!|- Sta!
00:39:30:- Zostacie na miejscach!|- Ani drgnij!
00:39:38:Dobra! Rzucie bro!
00:39:54:Panie Foley.
00:40:03:Wmiesza si pan w spraw,|ktra pana nie dotyczy.
00:40:10:To by bd.
00:41:14:egnam, panie Foley.
00:41:27:Kobiety.
00:41:30:Chodmy std.
00:41:41:- Policja! Jestecie aresztowani!|- Chyba to ju wiedz, Billy.
00:41:46:Rzucie bro!|Rce w gr!
00:41:49:- Przecie trzymaj je w grze.|- Czemu tak dugo, chopaki?
00:41:56:Cholera. Mamy kopoty.|Axel ma: "nieobecny nieusprawiedliwiony".
00:42:01:Jak bdziemy milcze,|moe z tego wybrniemy. Nic nie mw.
00:42:05:Co wycie tu nawyprawiali?
00:42:08:Wyglda to na stref wojenn.|Co ty narobi, Taggart?
00:42:11:Rozwizalimy spraw|alfabetycznych przestpstw.
00:42:13:Zamknij si.|Nie mwiem do ciebie.
00:42:16:Rozwizaem t spraw|ponad godzin temu.
00:42:20:Ty! Nie obchodzi mnie, dla kogo pracujesz.|Idziesz za kratki.
00:42:26:- Szefie...|- Zamknij si.
00:42:27:Wprowadzasz do mojego|miasta strzelanin?
00:42:31:- Jeste skoczony jako gliniarz!|- Prosz mnie wysucha.
00:42:35:- Zamknij si!|- Nie, do cholery! Ty si zamknij!
00:42:38:W alfabetycznych napadach chodzio o bro!|On j sprzedawa.
00:42:43:A Dent kupowa j, na wasnym torze,|za fors skradzion w Adriano's.
00:42:48:Mia jecha|do Ameryki rodkowej.
00:42:50:Gdyby myla gow a nie dup,
00:42:53:zobaczyby, e go rozgrylimy!
00:42:55:Lutz, dlaczego nic|o tym nie wiedziaem?
00:42:58:Szef Lutz nie mia odwagi|usysze caej prawdy.
00:43:01:Dlatego pracowalimy|z Axelem potajemnie.
00:43:05:Zwalniam ci, Taggart!
00:43:07:- Tak? Pocauj mnie w tyek!|- A ty mnie! Ty te wylatujesz!
00:43:11:Mam ju dosy twojego|obelywego zachowania, Lutz.
00:43:15:Przepraszam. Ponosi mnie.
00:43:17:- Zwalniam ci. Rozumiesz?|- Nie przesadzaj, Ted.
00:43:21:Zabieraj si std. I to ju!|Zwalniam ci!
00:43:26:- Poaujesz tego, Ted.|- auj, e znosiem to 2 miesice.
00:43:30:Ty te. Zabieraj si std.|Zejd mi z oczu.
00:43:33:- S teraz cywilami?|- Zgadza si.
00:43:35:- Nakopi wam pniej w tyek!|- Wielkie dziki, Axel.
00:43:40:Id na imprez na rzecz|bezdomnych w Beverly Hills.
00:43:43:Chciabym zoy donacj.|200 dolarw od Sidneya Bernsteina.
00:43:48:To mj pseudonim.|Nie lubi rozgosu.
00:43:50:Dzikuj, Axel...|Sidney Bernstein.
00:43:54:- Dzikuj, panowie.|- Dzikujemy panu.
00:43:58:"Gdyby myla gow, a nie dup"?|"Pocauj mnie w tyek"?
00:44:03:Stajecie si coraz bardziej|podobni do mnie.
00:44:06:Ani si obejrzycie, jak wyrosn wam afro...|i due fiuty.
00:44:17:- Zostae ju szefem policji?|- Zgadza si.
00:44:20:Ty jeste nowym szefem?
00:44:21:Inspektor Todd?|Ted Egan, burmistrz Beverly Hills.
00:44:24:Jestemy bardzo wdziczni|za "wypoyczenie" nam Foley'a.
00:44:30:Mwi, e naby swoje umiejtnoci|pod paskim bacznym okiem eksperta.
00:44:35:Oczywicie. Wanie przyszed.
00:44:41:Baczne oko eksperta?|Co ty im naopowiada?
00:44:45:Chc z nim porozmawia.
00:44:46:Skoczye udawa|kalifornijskiego bohatera,
00:44:49:wic zbieraj tyek|i wracaj do Detroit.
00:44:51:Ju wyjedam. Mj tyek ju to zrobi.|Musz go dopdzi.
00:44:56:Aha, twj partner-tajniak,|Mario Andretti Friedman,
00:45:02:rozwali ferrari.|Sam z nim porozmawiaj.
00:45:06:Axel, to nie moja wina.|To autobus wyjecha...
00:45:10:Halo?|Rozczy si. Halo?
00:45:16:Nie musisz wraca do domu.
00:45:18:- Jedmy do Meksyku na marliny.|- Wdkowanie jest zbyt mczce.
00:45:24:Wracam do Detroit po dawk|staromodnej przemocy ulicznej.
00:45:27:Jed ze mn. ona ci opucia.|Zabawimy si. Znam wiele dziewczyn.
00:45:32:- Maureen do niego wrcia.|- Naprawd? Gratuluj.
00:45:36:Gocie, ktrych si o to|nie podejrzewa, s ogierami.
00:45:39:Ten facet to ogier,|a my nic nie wiedzielimy.
00:45:42:- Nie moga bez ciebie y?|- Jej matka nie miaa kablwki.
00:45:46:Nie chodzi o kablwk jej matki,|tylko o twj kabel.
00:45:51:- Komu w drog, temu czas.|- Dziki, Axel.
00:45:55:Nie ma za co. Kocham was.
00:46:00:- Do zobaczenia.|- Trzymaj si, stary.
00:46:03:Moemy co dla ciebie zrobi?
00:46:05:Tak. Zajmijcie si domem|do powrotu mojego wujka.
00:46:09:To nie jest tak naprawd|dom twojego wujka, co?
00:46:13:Jest. Zaufaj mi.
00:46:18:Co si tu dzieje?|Kim wy jestecie? Kim by ten murzyn?
00:46:29:synchro-pit300@poczta.fm
00:46:34:synchro do wersji 2 cd TYNEK
00:46:38:Odwied www.NAPiSY.info
