00:00:01:ROK PӏNIEJ
00:00:25:Zawsze chciaem ci pozna,|Scagnetti.
00:00:27:Bardzo ci szanuj.
00:00:29:Wiesz co?|Nawet kupiem twoj ksik.
00:00:32:Przeczytaem od dechy do dechy.|Moe autograf?
00:00:38:Naczelniku.
00:00:41:Jack Scagnetti.
00:00:44:Dwight McClusky. Witaj w piekle.
00:00:47:Mie spotkanie, naczelniku.
00:00:49:Jak moje ulubione dupki?
00:00:51:Tam ich trzymamy.|Chcesz obejrze?
00:00:54:- Czemu nie?|- Chod.
00:00:56:Widziaem ci w telewizji|i czytaem ksik. Mocna rzecz.
00:01:01:Hollywood ci nie dopado?
00:01:03:To byby|lepszy film ni Serpico.
00:01:06:Odkd pracuj|w wiziennictwie...
00:01:09:A to kawa czasu, co?
00:01:12:Mickey i Mallory to najbardziej|pokrcona para czubkw...
00:01:16:jakich widziaem na oczy.
00:01:19:Tych dwoje skurczybykw|to ywe przypomnienie...
00:01:22:jak spieprzony jest ten system.
00:01:23:Nie podkrcaj mnie, straniku.
00:01:26:Dwight.
00:01:27:Mw mi Dwight.
00:01:28:Morduj wspwiniw i stranikw?
00:01:30:3 wspwiniw, 5 stranikw|i 1 psychol. Otwiera, cholera.
00:01:35:Psychiatra?
00:01:36:Mallory go udusia, wida nie lubi,|gdy kto pyta o jej rodzicw.
00:01:41:Napana rodkami uspokajajcymi.
00:01:47:Czy mio nie jest wspaniaa?
00:01:49:I to ma by prawda?
00:01:53:"Mio krci tym wiatem".
00:01:58:Jak drog doszede|do specjalizacji w czubkach?
00:02:00:Jeden taki zabi mi matk,|to bardzo pomaga.
00:02:02:Budzi ywe zainteresowanie.
00:02:05:- Jak to?|- Pochodz z Teksasu.
00:02:08:- Nie masz akcentu.|- Nie chc mwi jak te dupy.
00:02:11:- Moja matka bya z Teksasu.|- Mam na myli innych.
00:02:14:Tych, co mnie bili.|Kiedy miaem 8 lat...
00:02:18:matka zabraa mnie do parku.|Tego dnia Charles Whitman...
00:02:22:wdrapa si na wie Uniwersytetu|Teksa skiego i zacz strzela.
00:02:26:- Bye z ni?|- Jasne.
00:02:28:Nie syszaem strzaw.
00:02:31:Stoj koo niej i nagle...
00:02:35:pier jej wybucha.|Pada, a ja tylko na ni patrz.
00:02:38:Rka pka, biodro wybucha.
00:02:41:A ja nic nie sysz.
00:02:44:Bum! Pier wybucha.
00:02:58:Leaem w trawie, mrwki|jady mnie ywcem, mylaem...
00:03:01:"Co jest z moj m"?
00:03:04:Od tamtej pory|mam uksztatowane pogldy...
00:03:06:na psychopatw,|ktrymi ywi si kultura masowa.
00:03:10:Nie jestem opanowany|jak przystao na policjanta.
00:03:13:Susznie, Jack.|Mog mwi ci Jack?
00:03:21:Mamy tu armi psycholi.
00:03:23:schizofreniczna obsesja.
00:03:27:Mam tego dosy.
00:03:29:To arogancja i bzdury. Widziaem|bardziej chorych od tej pary.
00:03:33:- Otwiera.|- Ju.
00:03:44:Dlaczego ja? O co naprawd idzie?
00:03:48:Cisz w powietrzu?
00:03:51:Nie chcesz ciszy w wizieniu.
00:03:53:Cisza.
00:03:55:W porzdku, chopcy?
00:03:57:Na co, kurwa, patrzysz?
00:03:59:Pytam, na co patrzy?
00:04:07:Rzu to!
00:04:08:Sprbuj tego, duy.
00:04:10:Skurwysynu!
00:04:12:Dawaj tu dup!
00:04:15:Chod, do diaba.
00:04:16:Na Boga! Miesic w "F",|potem dajcie go do mnie.
00:04:22:Nic ci nie jest?
00:04:23:Jezu, mgby by w|Amerykaskich Gladiatorach.
00:04:26:30 minut dziennie.|Wiele nie trzeba.
00:04:29:Jak kto ci podskoczy,|skacz mu do garda.
00:04:31:To ich paraliuje.
00:04:33:Mickey i Mallory nakrcili|mi cae wizienie.
00:04:35:To jak przynta dla rekinw.
00:04:37:- Od zapachu krwi szalej.|- 80% dopucio si przemocy.
00:04:40:- Mamy ponad 200% stanu.|- To nie wizienie, to bomba.
00:04:47:- Usmay fiutw.|- Prbowalimy.
00:04:49:Ale jak znw kogo zabij,|proces zaczyna si od nowa.
00:04:52:Jak hemoroidy,|nie mona si ich pozby.
00:04:55:Wysyamy ich na testy do Nystrom.
00:04:57:Zatoka Lobotomi
00:04:58:Przyldek Warzywny.|Dom kryminalnie chorych.
00:05:02:- Dawno tego nie robiono.|- Nie uzyskamy wyroku przez...
00:05:05:tych wszystkich psychiatrw,|ale bd w twojej mocy.
00:05:09:I co?
00:05:10:Jeste osobistoci, ludzie|ci kochaj. 15 lat w policji.
00:05:15:Bestseller w mikkich okadkach.
00:05:16:Wspczesny Pat Garret|z motywem zemsty.
00:05:20:Wspczesny Pat Garret|z motywem zemsty.
00:05:20:Dlatego wybralimy ci|do eskortowania pastwa Knox.
00:05:23:Wiemy, e gdyby co si stao...
00:05:27:- Wypadek.|- Poar.
00:05:28:- Prba ucieczki.|- Cokolwiek.
00:05:30:Jack Scagnetti nie straci z oczu|interesu publicznego.
00:05:34:Ju to widz.
00:05:35:Nikt przy zdrowych zmysach|nie poauje, jak popynie krew.
00:05:40:Wiele krwi, Jack!
00:05:42:Potem napisz scenariusz...
00:05:44:Eksterminacja j eya|i Mallory Knox. Twoja sprawa.
00:05:47:Dam ci najlepszych ludzi:|Kavanaugha i Wurlitzera.
00:05:50:Mamy do tych mieci uraz.
00:05:56:A wic, umowa stoi?
00:05:59:Znasz j, kochasz...
00:06:01:bez niej nie ma dla ciebie|pieprzonego ycia...
00:06:04:- Mallory Knox.|- Zabrae mi dusz
00:06:07:I czym teraz jestem?
00:06:09:Chyba bya m urodzona
00:06:13:Jestem urodzona
00:06:16:Urodzona do za
00:06:21:Hej, Knox,|kto do ciebie.
00:06:24:Urodzona do za|Co za grzech
00:06:29:Chyba bya m urodzona
00:06:31:Jestem urodzona
00:06:34:Urodzona do za
00:06:45:Jezu Chryste!
00:06:47:Zawsze to robi.
00:06:48:Nic si nie zmienia.
00:06:51:Nic si nie zmienia.
00:06:51:A jej druga poowa?
00:06:53:W najciemniejszym Iochu.
00:06:55:Teraz jest zajty.|Ma szczeglnego gocia.
00:06:58:- Kogo?|- Waynea Gale.
00:07:00:Wayne Gale? Ten telewizyjny szczur?
00:07:03:Mwi si: media.|Nie Iubisz mediw?
00:07:05:Wol robaka w mojej krwi.|Przewala gliny.
00:07:10:Mediom si nie odmawia.|Chcesz t robot?
00:07:14:To przywitaj si.
00:07:19:Mam program telewizyjny.
00:07:21:Co kilka tygodni,|to naley do tematu wspczesnej...
00:07:25:Ameryki, prezentujemy|posta seryjnego zabjcy.
00:07:27:Jestem masowym morderc.
00:07:29:Jak sobie yczysz.
00:07:31:Odcinek o Mickeyu i Mallory|nalea do najpopularniejszych.
00:07:35:A John Wayne Gacy?
00:07:37:Te by.
00:07:38:- Kto sta lepiej?|- Odsadzilicie go.
00:07:41:A ten szalony dupek,|Ted Bundy?
00:07:43:Ten wariat? W skali Nielsena|dostalicie wicej.
00:07:48:- Zaley mi na...|- A Manson?
00:07:53:Manson was pobi.
00:07:55:Nieatwo pobi krla.
00:07:59:Julie, moja producentka, i ja...
00:08:01:chcemy rozwin wasz temat,|a to waciwy moment.
00:08:10:Moim zdaniem kto kuma,|ten rozumie...
00:08:14:e chopcy z wizienia|pogwacili konstytucj.
00:08:17:Moe jestecie zabjcami,|ale wariatami?
00:08:20:Dzi skasuj wam umysy,|bo jestecie niebezpieczni.
00:08:25:Jutro zrobi to ze mn|lub zamkn mj program...
00:08:27:bo mwi niebezpieczne rzeczy.|I co dalej?
00:08:31:Mam wywiady z Rad Wizienia,|z psychiatr Emilem Reingoldem...
00:08:36:i naczelnikiem Dwightem McClusky m.|Kiepsko wypadli.
00:08:41:Jeli dasz mi wyczno...
00:08:43:na wywiad,|to bdzie wydarzenie medialne.
00:08:47:Zapowiedzi podczas Superpucharu.
00:08:50:Stacja dostanie orgazmu!
00:08:51:wietny pomys, Julie.
00:08:54:W historii telewizji|czego takiego...
00:08:57:jeszcze nie byo.
00:08:59:Pierwszy dogbny wywiad...
00:09:02:z najbardziej charyzmatycznym|zabjc w historii...
00:09:05:dzie przed jego osadzeniem|w psychiatryku...
00:09:08:na reszt ycia.
00:09:10:To jak Wallace i Noriega.
00:09:14:Jak Elton John...
00:09:15:wyznajcy biseksualizm|na amach Rolling Stone.
00:09:18:Bracia Maysles w Altamont.
00:09:20:Wywiady Frosta z Nixonem.
00:09:24:Co ty na to?
00:09:28:- Czemu mu na to pozwalasz?|- Spokojnie.
00:09:30:Jak odmwi, to mnie obsmaruj.
00:09:33:Jak si zgodz,|formalnoci potrwaj tygodniami.
00:09:35:Odwoania, wnioski.
00:09:36:M & M bekn,|nim to si stanie, tak?
00:09:39:Nikt nie kiwnie palcem|dla dwojga martwych frajerw.
00:09:43:Co ty na to?
00:09:45:Koniec, skurwielu.
00:09:49:Zostawcie go! To czowiek!
00:09:53:Zaraz! Niech mi odpowie!
00:09:57:Czas ucieka, stary.|Co powiesz?
00:10:01:Wchodz w to.
00:10:06:W kadym razie on si zgodzi.
00:10:09:Tak mylaem. Ale od winiw|trzymaj si z dala.
00:10:12:Wystarczy mi duy pokj,|to dziennikarstwo wywiadowcze.
00:10:17:I pomyl o zapowiedziach.|Wchodz w tym tygodniu.
00:10:22:Amerykaska opinia publiczna|pozna t twarz. Sawa.
00:10:25:Moe to pocztek|twojej nowej kariery.
00:10:28:Nie!
00:10:29:Rano Julie przefaksuje szczegy.
00:10:32:Lec. Dobroczynno na rzecz|weteranw transseksualistw.
00:10:37:Lec. Dobroczynno na rzecz|weteranw transseksualistw.
00:10:39:Najdrosza Mallory...
00:10:41:raz powiedziaa,|e nie mam uczu.
00:10:44:Tak i nie.
00:10:46:Teraz czuj wicej|ni kiedykolwiek przedtem.
00:10:50:Duo czytaem i uprawiaem|jog z jednym typem...
00:10:55:ale mnie wkurzy.
00:10:58:Ju go tu nie ma.
00:11:00:W nocy udaj...
00:11:01:e leysz koo mnie.
00:11:05:Le w celi...
00:11:08:i wyobraam sobie, e ci cauj...
00:11:10:nie kochamy si...
00:11:12:tylko caujemy|caymi godzinami.
00:11:15:Pamitam kad wspln chwil.
00:11:19:Kady sekret,|jaki mi zdradzia.
00:11:22:Pamitam kady twj umiech.
00:11:27:I twj taniec.
00:11:29:Boe, twj taniec.
00:11:32:Le tu i myl o kadym dniu|i minucie naszego szczcia.
00:11:37:Bior wszystko, jak idzie...
00:11:39:przeywam od nowa.
00:11:44:Dziki temu,|gdy dochodz do pierwszego...
00:11:48:pocaunku,|to ju nie tylko wspomnienie.
00:11:51:Znw czuj t rado.
00:11:55:Doktorze Reingold...
00:11:57:Doktorze Reingold...
00:11:57:czy oni s szaleni?
00:11:59:- DR EMIL REINGOLD|- Szaleni?
00:12:02:Nie.
00:12:04:Psychotyczni, tak.
00:12:07:Tu po Superpucharze.
00:12:09:Mamy ich w domu,|mecz by do dupy...
00:12:12:chc zobaczy Mickeya.
00:12:14:Wstrzsnli krajem|swoj przemoc.
00:12:17:Kolesie chc urwa onom by.
00:12:21:Ale Sullivan...
00:12:22:Mickey i Mallory...
00:12:23:rozumiej rnic|midzy dobrem a zem.
00:12:28:Tylko maj j w nosie.
00:12:31:Najsawniejsze wydarzenie|w historii telewizji!
00:12:34:Czy to prawda,|e jako dzieci byli wykorzystywani?
00:12:38:Nie wiem.
00:12:40:Trudno powiedzie...
00:12:42:Sdz, e nie.
00:12:46:Poradzie mi wyj za twoj|crk, gdy zrobiem jej dziecko...
00:12:49:posuchaem.|Teraz ty posuchaj.
00:12:52:Jeli to schrzanisz...
00:12:53:za rok CBS zje ci na niadanie,|a ja bd z nimi...
00:12:57:bo mam tego dosy!
00:12:59:Dosy!
00:13:02:Mallory Knox powiedziaa,|e chce ci zabi.
00:13:05:Wyznaj,|e nigdy nie wierz kobietom.
00:13:10:Margaret, skarbie...
00:13:11:nie wiem, co znalaza,|ale to nie to, co mylisz.
00:13:14:Kto to jest Ming?
00:13:16:Ming? Nie ma adnej Ming,|to pieprzona restauracja.
00:13:21:Grzebiesz w moich szufladach?|Ja w twoich nie grzebi.
00:13:25:To wyglda jak pocite sekatorem.|Gdzie moje zblienia?
00:13:29:Mniej tego bzika.
00:13:32:Zostaw gwniarzy i dugowosego.|Glina jest super.
00:13:34:I McClusky. Daj cicie w rodku|tego strasznego miechu.
00:13:40:Zastopuj na tym.
00:13:41:Teraz ja na procesie.
00:13:43:Ich proces wyglda jak...
00:13:45:chory, aosny pokaz cyrkowy.
00:13:48:Nard zainteresowa si...
00:13:50:Mickeyem i Mallory.
00:13:52:Te pierdoy powinny czci|pieprzonego Mikea Griffina.
00:13:56:Mike Griffin zgin na subie,|zabity przez tych pierdolonych...
00:13:59:zdegenerowanych pierdow.
00:14:01:ZABIJ MNIE, MICKEY!
00:14:08:- I co sdzisz?|- Nigdy si tak nie bawiam!
00:14:13:Gnojek!
00:14:19:Ming, tylko powoli.|Mw po angielsku.
00:14:21:- Po angielsku.|- Masz paranoj.
00:14:23:- Ona wie.|- Nie wie.
00:14:25:W nosie mam,|co mwi I Ching!
00:14:28:Tylko nic nie zapisuj.
00:14:32:Jeli oddzwoni, powiedz...
00:14:33:"Tu restauracja Dynastia Ming".
00:14:37:Co powiesz fanom?
00:14:39:To dopiero pocztek.
00:14:42:To dopiero pocztek.
00:14:43:NlEDZlELA SUPERPUCHARU
00:14:50:- Pucie to na ywo?|- To wymkno si spod kontroli.
00:14:55:Ale to nic nie zmienia.|Jutro przenosiny.
00:15:02:Jak zaatwi t par,|stan obok Jacka Ruby.
00:15:06:Sawa, co?
00:15:06:Mistrzostwo wiata.
00:15:09:Przeroniesz go.|Lee Harvey Oswald by leszczem.
00:15:12:- Moe, ale trafi w dziesitk.|- Syszysz?
00:15:18:Co?
00:15:19:Cicho jak w grobie.
00:15:21:A to oznacza niebezpieczestwo.
00:16:11:Testuj: raz, dwa.
00:16:16:Jak idzie, bracie?
00:16:19:Cika odsiadka?|Za co ci wsadzili?
00:16:22:- Morderstwo.|- To nie art. Jestem z tob.
00:16:54:Czas na pokaz.
00:16:55:Dallas Cowboys|zdobyli Superpuchar.
00:16:58:Po meczu ogldajcie...
00:17:00:specjalne wydanie "Amerykaskich|Maniakw" w sieci Watch.
00:17:03:Mickey Knox,|najg niejs czowiek w USA.
00:17:05:Ale Wayne Gale ma odwag|stan z nim oko w oko...
00:17:08:i spyta, czemu zabi 48 osb.
00:17:11:Czy jest szalony, czy jego miejs|jest obok jego ofiar w grobie?
00:17:17:Mickey Knox,|dzikuj za spotkanie.
00:17:19:Zaczn od kilku pyta,|jeli pozwolisz?
00:17:23:Rzumy koci.
00:17:25:Kiedy pierwszy raz|pomylae o zabijaniu?
00:17:29:W chwili narodzin.|Wpadem prosto w poncy szlam.
00:17:38:Co masz na myli?
00:17:39:Poczem si z przemocy,|mam j we krwi. Po ojcu.
00:17:44:A on mia to po swoim ojcu.
00:17:47:Wierzysz w los?
00:17:48:- Mj los.|- Nikt nie rodzi si zy.
00:17:51:A twj ojciec? Jak umar?
00:17:58:Miae tylko 10 lat,|sporo si o tym mwi.
00:18:04:Nie zabiem mego ojca|i nie chc o tym mwi.
00:18:06:Uwaga!
00:18:08:W porzdku. Ju dobrze.
00:18:13:Zmie my temat.
00:18:14:Prosz.
00:18:16:Prosz.
00:18:16:Powiedz, jak moesz spojrze|na zwykego czowieka, niewinnego...
00:18:21:a potem go zastrzeli?
00:18:23:- Jak tak mona?|- Niewinnego?
00:18:27:Kto jest niewinny? Moe ty?
00:18:28:Jestem, nikogo nie zabiem.
00:18:32:Zabjstwo jest sprawiedliwe.|Wszystkie stworzenia zabijaj.
00:18:36:Spjrz na ycie lasu.
00:18:37:Jeden gatunek zabija inny.|Nasz gatunek zabija wszystkie inne...
00:18:41:nawet las, tylko nazywamy to|przemysem, nie zabjstwem.
00:18:45:Ale znam wielu ludzi...
00:18:49:zasugujcych na mier.
00:18:52:Dlaczego?
00:18:55:Sdz, e kady ma co...
00:18:57:w swojej przeszoci.|Jaki grzech. Okropny sekret.
00:19:01:Wielu ludzi chodzi po ziemi|noszc w sobie mier...
00:19:04:trzeba im tylko pomc.
00:19:07:Oto moja rola. Wysannik losu.
00:19:11:Tylko kiedy zboe|pada na ziemi i umiera...
00:19:13:umiera samo...
00:19:17:i wydaje owoce.
00:19:20:Masz teori, e kady a si prosi|o swego seryjnego zabjc?
00:19:24:Wilk nie wie, po co jest wilkiem.|To Bg tak to urzdzi.
00:19:29:Twierdzisz, e wiat|jest drapienej natury.
00:19:32:Gdy lew powala osia, znaczy,|e czas osia dobieg koca.
00:19:36:A dziaalno|organizacji ekologicznych...
00:19:39:tylko narusza|rwnowag przyrody.
00:19:43:Moe masz racj.|Ja tak nie sdz, ale moe masz.
00:19:46:Drapieniki w naturze i biznesie.
00:19:47:Nuklearne drapieniki.|ycie to polowanie.
00:19:50:Widziaem to, byem tam.
00:19:52:Kiedy Grenada|posza w choler...
00:19:55:widziaem, jak pada.
00:20:00:widziaem, jak pada.
00:20:01:Powiedz, Mickey, aujesz czego?
00:20:03:3 tygodnie, 50 trupw.|Niezbyt fajnie, Mickey.
00:20:09:52 trupy,|ale rzadko czego auj.
00:20:11:Szkoda|wydatku emocjonalnego.
00:20:12:Czego musisz aowa.|Pomyl.
00:20:15:Szkoda mi tego Indianina.
00:20:18:Zy, zy, zy!
00:20:23:To jedna z twych ostatnich ofiar.
00:20:25:Facet trzyma w kcie grzechotnika.
00:20:29:Grzechotnika?
00:20:31:Nosi go, gaska.
00:20:34:Widzia go.
00:20:35:Co widzia?
00:20:37:Demona.
00:20:39:Demona?
00:20:41:Jakiego demona?
00:20:43:Kady ma demona.|Tu jest jego miejsce.
00:20:46:ywi si wasz nienawici.|Zabjstwami, gwatami.
00:20:51:Wykorzystuje sa bo i lk.|Tylko li przetrwaj
00:20:56:Wmawiaj nam, e jestemy gnojem,|odkd zaczlimy oddycha.
00:20:59:Po jakim czasie robisz si zy.
00:21:02:Ale po tym Indianinie|ju bymy nie zabijali.
00:21:06:Ten stary nas uleczy.
00:21:08:I co si stao?
00:21:09:To bya zwyka pomyka.
00:21:12:Facet prbowa nam pomc.
00:21:14:Wiesz, oswoi.
00:21:15:Ten sen nawiedza mnie|od dziecistwa.
00:21:19:Uciekam ze zwierztami|poprzez mrok.
00:21:22:Pan Krlik.
00:21:23:Krwawe ky.
00:21:26:Gwiazdkowy kapelusz.
00:21:29:Troch...
00:21:33:szalestwa, uciekamy...
00:21:35:Jestem...
00:21:37:Jestem Panem Krlikiem.
00:21:38:Zjadam wszystkie inne|zwierzta w lesie.
00:21:42:mier.
00:21:43:Gdy ycie okrywa mrok...
00:21:45:jakbym cay|stawa si mierci.
00:21:48:Wiesz, co to owiecenie?
00:21:50:To wszystko to tylko...
00:21:53:iluzja.
00:21:55:Pan Krlik mwi...|"Moment owiecenia...
00:21:59:moment owiecenia...
00:22:02:jest wart...
00:22:03:tysic modlitw".
00:22:06:Jeste szalony.
00:22:07:Nie bardziej ni ty.
00:22:09:Zawieram przeciwiestwa,|wiato i ciemno.
00:22:12:Z Mal byem wiatem.
00:22:15:Mal.
00:22:17:Tam na cianie to twj cie.
00:22:22:Nie pozbdziesz si cienia.
00:22:35:Demona zabija|tylko jedna rzecz...
00:22:39:mio.
00:22:42:Mallory bya moim wybawieniem.|Uczya mnie mioci.
00:22:46:Wybaczam ci, kochanie.
00:22:48:To byo jak spacer...
00:22:50:po Ogrodzie Eden.
00:22:54:Tylko mio zabija demona.
00:22:57:Zapamitajcie to.
00:23:17:Jeli to ci przeszkadza,|wybacz.
00:23:19:Chcesz troch pudru?
00:23:21:Chcesz troch pudru?
00:23:38:Witaj, Mallory.
00:23:40:Obr si do ciany.
00:23:41:Spokojnie,|chc tylko pogada.
00:23:43:Nie podchod, bo ci zabije.
00:23:46:Na pewno znajdzie sposb.
00:23:48:Bez obaw. Poczytaj moj ksik.|Znam si na krokodylach...
00:23:51:ale ona ma do mnie sabo.
00:23:55:We to. Wszystko gra.
00:23:57:- Nie wolno nam...|- Wszystko gra.
00:23:59:Nie ma problemu.
00:24:03:Zapalisz?
00:24:05:Wiem, e palisz.
00:24:08:Nie przyszedem ci krzywdzi.
00:24:10:Chc si zaprzyjani.
00:24:13:Nie znam dziewczyny, ktra tak...
00:24:16:potrzebuje kumpla.
00:24:18:Jeste bardzo adna.
00:24:21:Kiedy ostatni|raz si pieprzya?
00:24:25:Pamitasz?
00:24:27:Zamknij oczy|i przypomnij sobie...
00:24:28:jak Mickey|wsadzi ci ostatni raz.
00:24:31:Mylisz o tym?
00:24:35:To zapomnij,|bo to ju si nie zdarzy.
00:24:37:Kiedy sko cz|z elektrowstrzsami...
00:24:41:Mickey nie bdzie nic warty.
00:24:51:Mickey nie bdzie nic warty.
00:25:02:Mickey nie bdzie nic warty.
00:25:05:Warto byo?
00:25:06:Co byo warto?
00:25:08:Masakrowanie tych .udzi|byo warte utracenia mioci?
00:25:13:Pytasz, czy kropla mojej czystoci|bya warta twego ycia w kamstwie?
00:25:17:Wska mi czysto|w tych 52 trupach...
00:25:20:ktrych ju|midzy nami nie ma...
00:25:22:bo spotkali ciebie i Mallory?
00:25:25:Co w nich czystego?|Jak do tego doszede?
00:25:29:Ty nigdy nie zrozumiesz.
00:25:30:Nie naleymy|do tego samego gatunku.
00:25:33:Byem jak ty, ale ewoluowaem.
00:25:36:Dla siebie jeste czowiekiem.|Dla mnie map.
00:25:40:Nawet nie map,|osobowoci telewizyjn.
00:25:43:Media s jak pogoda,|tylko zrobiona przez ludzi.
00:25:47:A zabjstwo? Jest czyste.
00:25:50:To wy mnie zbrukalicie
00:25:52:Handlujecie strachem.
00:25:55:Pytasz... "Dlaczego"?
00:25:57:A ja mwi: "A czemu nie".
00:26:00:Skoczye? wietnie.|Przejdmy do rzeczy.
00:26:04:Czemu zabijanie ma by czyste?
00:26:07:Dlaczego?! Tylko nie kam!
00:26:10:Wystarczy, e wemiesz w rk|bro, a wszystko staje si jasne...
00:26:14:jak dla mnie.
00:26:17:Wtedy zrozumiaem moje|prawdziwe powoanie.
00:26:20:To znaczy, Mickey?
00:26:22:Cholera, czowieku...
00:26:25:jestem urodzonym morderc.
00:26:31:Masz to?
00:26:32:Masz to?
00:26:32:Dobra, Mickey!
00:26:46:Wspaniale.
00:26:47:Wspaniale, czowieku.
00:26:50:Wybuch bunt.
00:26:52:Cholera!
00:26:53:Dziki.
00:26:55:Widzia nas|kady palant na wiecie.
00:27:00:Mamy tu bunt.|Potrzebujemy pomocy.
00:27:03:Jasna cholera, Leroy.|Gdzie?
00:27:06:Sala telewizyjn skrzydo B.
00:27:10:Zbierz ludzi. Ju id.
00:27:13:Panie Gale, wyczy kamery.|Mamy bunt.
00:27:18:- To idzie na ywo!|- Zwijamy interes.
00:27:21:- Ogldaj to miliony.|- Maj bro, zakadnikw!
00:27:23:Wyczy kamery!
00:27:25:- Ju!|- Bdziemy sawni!
00:27:27:Sied tu i zamknij si.
00:27:29:Musz sprawdzi, co si dzieje,|nim pozwol krci.
00:27:33:Cay wiat na to patrzy!|Ta szansa si nie powtrzy!
00:27:35:Pierdol si!
00:27:36:Nie mw mi,|co robi w moim wizieniu!
00:27:41:Pierdol si!
00:27:43:Palce na spust i za mn.
00:27:59:Palce na spust i za mn.
00:28:10:Nieatwo was rozmieszy.
00:28:11:Jeszcze jeden.
00:28:14:Matka do siostry...
00:28:16:" Moesz i z Bobbym,|ale zabierz maego Johnnyego".
00:28:21:Siostra na to: "Zgoda".
00:28:25:Poszli i wrcili.
00:28:27:Matka na stronie pyta Johnnyego:|"Co si dziao".
00:28:31:May Johnny nie umie mwi.
00:28:34:Matka pyta: "Zaparkowali.|I co dalej". A Johnny...
00:28:42:"Caowali si. Co jeszcze".|Znasz to?
00:28:47:"Co jeszcze".
00:28:49:May Johnny...
00:28:53:"Obmacywa j?
00:28:55:Co dalej".
00:28:57:May Johnny robi...
00:28:59:"Rozebrali si?|A potem".
00:29:04:May Johnny...
00:29:07:"Robili to?
00:29:08:A co ty wtedy robie".|A Johnny..
00:29:13:"May Johnny, nie"!
00:29:17:Cholera!
00:29:40:Rzu to!
00:29:42:Strzelb, do cholery!|Mdrze.
00:29:46:Rozaduj.
00:29:48:Szybko!
00:29:50:Gdzie jeste?
00:29:52:Ludzie rce do gry.
00:29:54:Mylisz e uda ci si uciec choptasiu?
00:29:57:Znajd ci i wsadz do wiadra!
00:30:09:Nic mi nie jest.
00:30:12:Dobra, przyjacielu, ap kamer.
00:30:15:- Gdzie Roger?|- Tutaj.
00:30:17:- A Scully?|- Dosta. Chyba nie yje.
00:30:20:Cholera.
00:30:21:Po naboje na stole!
00:30:26:Zdejmij pas!
00:30:27:Rce za gow!
00:30:28:Kamera ju dziaa?
00:30:30:Obie strzaskane.
00:30:32:To gorzej dla ciebie.
00:30:33:Zaraz, mam jeszcze Bet.
00:30:37:Pomysowy. Bierz j.
00:30:40:Wyjdziemy std razem.
00:30:43:Wielka, radosna rodzina.
00:30:46:Kavanaugh, wstawaj!
00:30:49:Prowad do Mallory i mdl si,|eby bya caa.
00:30:51:Wszyscy za Kavanaughem.
00:30:54:Blisko!
00:30:56:Pani pjdzie z nami!
00:31:05:Szybko!
00:31:12:Przy mnie!
00:31:36:To moja kamera!
00:31:43:To moja kamera!
00:31:50:Przypomniaam sobie.|Jeste Jack.
00:32:00:Nie jestem taka za,|jak mwi.
00:32:03:W zasadzie jestem cakiem mia.
00:32:09:Wiem.
00:32:11:Sam troch nabroiem.
00:32:14:Zabiem kogo.
00:32:22:Bez kitu.
00:32:27:Wiesz, o czym myl?
00:32:31:O seksie.
00:32:31:O seksie.
00:32:32:Pieprzeniu.
00:32:38:Rce na moich cyckach.
00:32:43:Ciao trze o ciao.
00:32:48:Pot.
00:32:51:Chyba zwariuj.
00:32:55:Siadaj.
00:33:02:Co mam zrobi?
00:33:04:Pocauj mnie|i cinij mj sutek.
00:33:09:Jeste szczeglny.
00:33:12:cinij go.
00:33:14:Lubisz troch blu?
00:33:16:Mocniej.
00:33:33:Teraz ci podniecam?
00:33:35:Gupi kutas!
00:33:38:Cholera, co jest?
00:33:41:Szukasz maej dziwki?
00:33:46:Staram si.
00:33:58:Pieprzona suka zamaa mi nos!|Daj t bro!
00:34:03:Zabij ci, kurwa!
00:34:04:- Od bro!|- Daj mi to!
00:34:07:Chcesz si zabawi, suko?|Tego chcesz?
00:34:10:A moe tak?
00:34:12:Nie rb tego!
00:34:14:Podoba ci si?
00:34:16:Podoba ci si?
00:34:33:Specjalny raport|Wiadomoci Kanau 6.
00:34:36:Krcimy?
00:34:37:Dobry wieczr,|mwi Antonia Chavez.
00:34:39:Ogldacie specjalny raport.
00:34:41:Zaraz pokaemy sceny|na ywo z wizienia Botongo...
00:34:46:gdzie Wayne Gale|kontynuuje wywiad...
00:34:49:pord buntu.|Wayne, syszysz mnie?
00:34:52:Co si tam dzieje? Co ci grozi?
00:34:55:Tu Wayne Gale, przekaz na ywo.
00:34:59:Krew i zwoki wok wskazuj,|e ostatni rozdzia...
00:35:01:historii Mickeya i Mallory|jeszcze przed nami.
00:35:06:Czy co ci grozi?
00:35:09:Tu wybucha wojna,|jakiej jeszcze nie widziaem!
00:35:14:Bdziemy przy tym.
00:35:17:Co si dzieje?
00:35:18:Botongo, Botongo, Botongo!
00:35:20:Botongo, Botongo, Botongo!
00:35:25:Nie podoba ci si?
00:35:27:Hej, Jack...
00:35:29:Mickey znw lata!
00:35:38:Rzu t strzelb!
00:35:43:To meksykaska ruletka.
00:35:45:To byo nam pisane.
00:35:48:Rzu tu strzelb.
00:35:49:Rce na kark,|czoem do ziemi!
00:35:52:Bo co? Zranisz mnie?
00:35:54:Ja rozwal ci na p.
00:35:55:Nigdy nikogo nie zraniem!
00:35:58:Celuj ci midzy oczy!
00:36:00:Mam ci na muszce, draniu!
00:36:04:Masz mnie, wic strzelaj.
00:36:13:Dobra, Jack, wygrae.
00:36:31:Kochanie!
00:36:33:Panie i panowie,|na ten pocaunek czekali rok.
00:36:37:Wszyscy myleli,|e nigdy ju tego nie zrobi.
00:36:40:W tej chwili s jedynymi|ludmi na ziemi.
00:37:00:Zamknij si, Jack!
00:37:09:Tracisz wyczucie, Jack.|Nie miaem naboi.
00:37:23:Wci ci si podobam, Jack?
00:37:37:- Co to?|- Lista winiw.
00:37:39:Co jest, kurwa?!|Miaa by lista zakadnikw!
00:37:43:- Skd j wzi?|- Zdobd!
00:37:45:Wszystko mam robi sam?
00:37:54:Jezu Chryste.
00:37:56:Kim s ci Iudzie?
00:37:58:Odetnij 1, 2, 3.
00:37:59:- Wci otwarte.|- Wic zamknij!
00:38:03:- Pali si!|- Widz ten ogie.
00:38:05:Oddzia czubw to zoo.|Torturuj informatorw.
00:38:09:KABEL|SUKA
00:39:18:- Co jest, Natapundi?|- Napalatoni.
00:39:21:Co za rnica!
00:39:23:Mickey i Mallory Knox uciekli.
00:39:26:Scagnetti nie yje!
00:39:29:S na ywo w telewizji.
00:39:32:Na ywo w telewizji?
00:39:35:Jezus Herold Chrystus|na gumowym supku sta!
00:39:38:I to si zdarza mnie?
00:40:47:Pieprzone chore dranie!
00:41:03:Dalej.
00:41:04:Chodcie.
00:41:05:Dalej.
00:41:08:Tdy, Mickey.
00:41:22:Kto ty?
00:41:24:Na imi mi Owen.
00:41:27:Czego chcesz?
00:41:28:Zabierzcie mnie std.
00:41:30:Gdzie my jestemy?
00:41:32:Przychodz tu,|gdy robi si nerwowo.
00:41:36:Zawoaj ich.
00:41:39:Ruszaj si, Kavanaugh.
00:41:42:Za mn!
00:41:43:To skrzydo B. Dokd idziemy?
00:41:46:Na d. Na zewntrz.
00:41:49:Czekaj!
00:41:50:Dobra, Kavanaugh.
00:41:52:Nie strzela!|Mwi Wayne Gale!
00:41:54:Nie strzela! Wayne Gale!
00:41:58:Skurczybyk!
00:42:00:Jak leci, Wayne?
00:42:02:Fantastycznie jak diabli!
00:42:04:- Czujesz rytm?|- Pierwszy raz w yciu yj!
00:42:08:Za mio, Mickey!|Zabijmy wszystkich drani!
00:42:13:- Daj mi to.|- Dlaczego?
00:42:14:Jeste niezrwnowaony, Wayne.
00:42:15:Masz, strzelaj tym.
00:42:19:Dalej! Kavanaugh, nie opniaj!
00:42:36:Stop! Rzu to!
00:42:37:Zabij go!
00:42:39:On ju nie yje, dupku!
00:42:43:Gwno masz! Ognia!
00:42:51:Bo go rozwal!
00:42:56:Zamknij si, Gale, ty chujku!
00:42:59:Mickey, Mallory, powiem tylko...
00:43:01:Podnie rk.
00:43:09:Stul pysk!
00:43:10:Mickey, mam. Chodcie.
00:43:13:Rusza si! Chod, Mal.
00:43:22:Dam wam minut i wchodz!
00:43:36:Myl, myl!
00:43:39:Kurwa!
00:43:45:Cze, Margaret.
00:43:49:- Jak si czujesz?|- Dobrze.
00:43:52:Radzisz sobie, kochanie.
00:43:56:Chc, eby wiedziaa...
00:43:58:cokolwiek si stanie...
00:44:00:e ci kocham.
00:44:13:Bardziej ni siebie.
00:44:16:Wiem, Mickey.
00:44:18:Nigdy nie wrc do domu.
00:44:21:Nie kapujesz?|Wreszcie zaczem y!
00:44:26:Bo ju ci nie kocham.
00:44:28:Kocham Ming.
00:44:30:Wanie,|Ming to nie restauracja.
00:44:34:Mam to gdzie! Bierz fors!|I tak jest twoja!
00:44:37:I jeszcze jedno: spadaj, cipo!
00:44:39:Mio by przy tobie.|Robisz duo dobrego.
00:44:44:Wizienie pada,|a ty cackasz si z t par!
00:44:47:- S waniejsze sprawy!|- Oni dzi umr!
00:44:51:Zetr to pieprzone cierwo|z powierzchni ziemi...
00:44:55:chobym mia potem umrze!
00:44:58:Wiesz, co myl?
00:45:01:Myl...
00:45:03:nie chc wraca do celi.
00:45:06:Wyjdmy tam...
00:45:08:i zbiegnijmy po schodach|w deszczu kul.
00:45:12:Potem umrzemy.
00:45:14:I bdziemy naprawd wolni.
00:45:17:To poezja.
00:45:20:Ale to zrobimy w ostatecznoci.
00:45:23:Wanie j rzuciem.
00:45:25:Wanie.
00:45:26:W do lodu szampana.|Kup troch ekstazy.
00:45:29:Nasypi ci do tyka papryki.
00:45:32:Nie.
00:45:33:- Kocham ci, Ming.|- Wybacz.
00:45:41:Trzymaj.
00:45:43:Masz on?
00:45:44:Boe, nie chc umiera.|Nie chc.
00:45:48:Nie o to pytaem.
00:45:50:Tak, mam on.
00:45:52:A dzieci?
00:45:54:Syna i crk.
00:45:56:Nie chc umiera.
00:45:58:Mal, podejd, prosz.
00:46:01:Uda nam si wyj tylko wtedy,|jeli na waszym yciu...
00:46:03:zaley im bardziej|ni na naszej mierci.
00:46:07:Panie Dziennikarzu!
00:46:11:Trzymaj.
00:46:14:Duncan Homolka, Wayne Gale.
00:46:17:Jak si masz?
00:46:18:Chciae rzeczywistoci.|To masz.
00:46:23:Jestem Wayne Gale!
00:46:24:Gwiazda Amerykaskich Maniakw,|oglda mnie 40 milionw!
00:46:28:Jestem szanowanym dziennikarzem,|dostaem Zoty Glob...
00:46:33:i inne nagrody.
00:46:35:Jestem ranny! Krcimy to!
00:46:37:Na ywo!
00:46:39:Jeli kto nam przeszkodzi...
00:46:41:McClusky dostanie za swoje!
00:46:45:Posypi si owiadczenia,|obna brutalno...
00:46:48:i panujce tu warunki!
00:46:50:Cofn si!
00:46:52:Jestem Wayne Gale!|Gwiazda Amerykaskich Maniakw!
00:46:56:Jestecie w kamerze! Na ywo!
00:47:00:Jak daleko tak zajdziecie?
00:47:03:A za bram.
00:47:05:To si nie zdarzy!
00:47:07:To ju si dzieje.
00:47:10:Jestem Wayne Gale!|Znam Billa Clintona!
00:47:12:Jeli kto mnie narazi...
00:47:14:Otwiera bram!
00:47:17:Jestem Wayne Gale!|Gwiazda Amerykaskich Maniakw!
00:47:23:Dorw ci osobicie,|urw eb twej kurewskiej onie!
00:47:27:Nie obraaj mego ma!
00:47:29:Zasadz wasze dupy w ziemi!
00:47:33:Moe innym razem, ale nie dzisiaj.
00:47:39:Moe innym razem, ale nie dzisiaj.
00:48:50:Tu Wayne Gale,|niestety ju nie na ywo.
00:48:53:Jestem ranny. Moja ekipa nie yje.
00:48:56:Porzuciem on,|a mnie rzucia dziewczyna.
00:49:00:Nie bd taki ponury.|To byo dobre.
00:49:03:Plan Mickeya si powid.
00:49:06:Wsiedlimy do mej furgonetki|i ucieklimy.
00:49:09:cigay nas wozy policyjne...
00:49:13:ale Mallory zastrzelia|Duncana Homolk...
00:49:15:i wyrzucia jego zwoki.
00:49:16:Poka im ucho.
00:49:19:Boe, to obrzydliwe.
00:49:23:Czemu nie uyto helikopterw?
00:49:27:Pewnie nie byo czasu|na przygotowania.
00:49:30:Zjechalimy z drogi,|by nakrci ten wywiad.
00:49:33:Napicie ronie...
00:49:35:Nie mamy czasu.
00:49:37:A wic nie przeduam:|Mickey i Mallory.
00:49:44:Mallory, co mylaa,|gdy Mickey tak nagle...
00:49:47:ci uratowa?
00:49:50:Zastanawiaam si...
00:49:52:kiedy zostaniemy sami,|i czy tyle wytrzymam.
00:50:02:Ten bunt to wasza robota?
00:50:05:Nie mamy z tym nic wsplnego.
00:50:08:Wiesz, to byo...
00:50:10:Jak to si mwi?
00:50:12:Przeznaczenie?
00:50:13:Przeznaczenie.
00:50:15:Jeli powiedz,|e my to zaplanowalimy, dobra.
00:50:19:Nie bdzie nam to spdzao|snu z powiek.
00:50:23:Ale faktem jest...
00:50:25:e to byo...
00:50:26:przeznaczenie.
00:50:29:A wic przeznaczenie.|Ogldacie Amerykaskich Maniakw.
00:50:34:Wierzysz w reinkarnacj, Wayne?
00:50:37:Wierz, e ju kiedy ylimy.|A co zamierza maestwo Knox?
00:50:42:Chyba dobrze byoby|lee na wielkim ou...
00:50:47:i spa...
00:50:49:przez dwa dni,|mylaam te o macierzystwie.
00:50:53:Ja i Mickey zaczniemy|nad tym pracowa...
00:50:56:kiedy tylko si da.
00:51:00:- Musimy i.|- Zaraz.
00:51:01:Jak chcecie znikn?|Zna was caa Ameryka.
00:51:06:Istnieje Podziemna Trasa,|ktr za niewolnictwa...
00:51:11:Tylko obrc kamer...
00:51:13:krcimy zakoczenie i spadamy.
00:51:15:Krcimy zakoczenie, dobra.
00:51:18:Ale nie gap si w kamer|z tym gupim wyrazem twarzy.
00:51:22:Bdziesz patrzy prosto|w nasze lufy...
00:51:25:a my rozmaemy twj mzg|po tym drzewie.
00:51:31:Zaraz! Przerwa! Cicie!
00:51:35:To pieprzony kawa?
00:51:38:Nie zabijajcie mnie!
00:51:39:Ta ucieczka nas zwizaa!
00:51:43:Nieprawda. Jeste gnj, Wayne.|Robisz to dla wynikw.
00:51:47:Masz w dupie wszystkich|z wyjtkiem siebie.
00:51:51:Wic wszyscy maj w dupie ciebie.|Dlatego nie byo helikopterw.
00:51:55:Zaraz, hipokryto, a Indianin?
00:51:59:Mwie, e koniec z zabijaniem!|Mio pokona demona!
00:52:01:Mio pokonaa demona!
00:52:03:Tak.
00:52:05:I mio go pokona.
00:52:07:Tylko, e ty jeste ostatni.
00:52:10:Nie zabijajcie mnie.
00:52:12:Nie chodzi o ciebie, egotyku.|Nawet ci lubi.
00:52:17:Ale jeli ci pucimy,|skoczymy jak wszyscy.
00:52:21:Zabijemy to,|co sob reprezentujesz...
00:52:23:to owiadczenie.
00:52:25:Nie jestem pewien,|co ono znaczy...
00:52:27:ale Frankenstein|zabi dr Frankensteina.
00:52:36:Miej troch godnoci.
00:52:39:Dobra.|Wic jestem pasoytem?
00:52:42:ycie jest okrutne,|kady to wie.
00:52:44:Od dnia, w ktrym zabilicie,|naleycie do nas!
00:52:46:Do widzw! Do mediw!
00:52:48:Jestemy maestwem?
00:52:52:Pytanie brzmi...
00:52:53:co dalej?
00:52:55:Moe co w stylu|Salmana Rushdiego.
00:52:58:Ksiki, wywiady.|Pojawiamy si i znikamy.
00:53:03:Zgubimy ich.|Bdziemy u Opry, u Donahue.
00:53:06:Macie pojcie,|co moemy zdziaa?
00:53:09:Zagrajmy co.
00:53:11:Zaraz!
00:53:13:Przecie Mickey i Mallory|zawsze zostawiaj wiadka?
00:53:17:Zostawiamy. Twoj kamer.
00:53:24:Cholera, wic dobrze!
00:54:01:Bdzie mi go brak.
00:54:03:Chodmy std.
00:54:04:Dobrze, kochanie.
00:54:09:Dobrze, kochanie.
00:54:20:Nie sysz go.|Przekaz si urwa.
00:54:23:O Boe!
00:54:27:Wesele zmienio si|w koszmar.
00:54:35:Ludzie...
00:54:40:To skoczyoby si seksem.
00:54:44:Waco, Texas
00:54:47:Znowu mnie uderzy.
00:54:53:Chc powiedzie... Czy moemy...
00:55:00:Gotowi?
00:55:14:Gotowi?
00:55:16:Dopasowanie do wersji Directors Cut i mae dotumaczenie| DEJOT
00:55:20:Dopasowanie do wersji Directors Cut i mae dotumaczenie| DEJOT
00:59:00:Dopasowanie do wersji Directors Cut i mae dotumaczenie| DEJOT
00:59:04:Odwied www.NAPiSY.info
